Dobry wieczór z płytą winylową - Yes 26.04.2019
Dobry wieczór z płytą winylową - Yes 26.04.2019

YES – sześć „tłustych” lat, sześć „tłustych” płyt

Sześć „tłustych” lat – 1972…1978
Sześć „tłustych” płyt – Fragile, Close to the edge, Tales from topographic oceans, Relayer, Going for the one, Tormato

czytaj całość »
Dobry wieczór z płytą winylową - The Cure 25.01.2019
Dobry wieczór z płytą winylową - The Cure 25.01.2019

The Cure – Część 1 – Debiut i mroczne lata 1979-1982

The Cure to zespół legenda, którego twórczość można podzielić na co najmniej dwa okresy:

- pierwszy, kiedy zespół znalazł się po mrocznej stronie muzyki,
- drugi, kiedy przeszedł na jej trochę jaśniejszą, weselszą stronę.

Pierwsza odsłona naszych spotkań z The Cure dotyczyć będzie właśnie mrocznych lat ich działalności. To bardzo interesujący okres kiedy Robert Smith z kolegami szukali swojej muzycznej tożsamości, starali się wytyczyć nową muzyczną ścieżkę. Udało im się to w rewelacyjnym stylu, który stał się podwaliną pod „zimną falę” – nurt muzyczny, który intryguje do dziś i do dziś ma swoich wyznawców.

Hasłami przewodnimi naszego spotkania będą tytuły kolejnych płyt:
Three Imaginary Boys
Seventeen Seconds
Faith
Pornography

To płyty ważne, kultowe a przede wszystkim przepiękne muzycznie i tekstowo!
To obrazy ciemnych zakamarków duszy Roberta Smitha.

Będzie spokojnie, pesymistycznie, dekadencko, posępnie, trochę punkowo, trochę zimnofalowo – po prostu cure’owo.

czytaj całość »
Życie muzyką pisane
Życie muzyką pisane

 


 

Muzyka – odwieczna siła struktur dźwiękowych nierozerwalnie związana z rozwojem cywilizacji, towarzysząca człowiekowi od samego początku jego obecności na planecie Ziemia.

czytaj całość »
Fajny utwór wczoraj słuchałem, część 2

This is not America – David Bowie and Pat Metheny Group 

Śmierć Davida Bowiego uświadomiła mi, że nic nie jest wieczne i należy cieszyć się każdą chwilą, jaka jest nam dana tutaj na ziemskim padole. Bowie odszedł nieoczekiwanie lecz w wielkim stylu oddając w nasze ręce swoje ostatnie dzieło – płytę wybitną bez nazwy ze znakiem graficznym czarnej gwiazdy, na którą pewnie udał się w dalszą podróż. 

czytaj całość »
Fajny utwór wczoraj słuchałem, część 1

Zero gravity – Jean Michel Jarre and Tangerine Dream

 

  Parę dni temu po przeczytaniu entuzjastycznej wręcz recenzji najnowszej płyty Jean Michela Jarre’a Electronica postanowiłem odnowić znajomość z tym artystą i kupić jego najnowsze dzieło. 

czytaj całość »
Świąteczny klimat

Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia to oprócz ubierania choinki czas na odkurzanie świątecznych utworów. Oto nieobiektywna lista moich dziesięciu faworytów na Święta.

czytaj całość »
Nocna podróż samochodem

Lubię nocne podróże samochodem. Wyciszam się wtedy, włączam radio i zanurzam się w dźwięki wydobywające się z głośników, oczywiście jednocześnie zwracając uwagę na to, co się dzieje na drodze. Trzeba najbliższych bezpiecznie dowieźć do domu, kota też.  To jest czas tylko dla mnie i dla muzyki. Wszyscy dookoła śpią – w samochodzie i w domach, które nieśpiesznie mijam. Ja nie śpię – jestem muzycznym podróżnikiem.

czytaj całość »
Winyle w służbie nauki
Winyle w służbie nauki

Niedawno miałem okazję testować możliwości badawcze mikroskopu cyfrowego firmy Keyence. Między innym udało mi się zobaczyć jak w obiektywie tego mikroskopu wygląda muzyka zapisana w rowkach płyty winylowej. Na warsztat wziąłem po raz kolejny płytę Mike’a Oldfielda Tubular Bells. 

czytaj całość »
Recenzja ze starej gazety
Recenzja ze starej gazety

Nabyłem ostatnio na targu staroci egzemplarz płyty Blues zespołu Breakout. Długo szukałem takiego w stanie idealnym. Okazało się, że zawartość koperty to nie tylko płyta ale i pożółkły egzemplarz gazety sprzed lat, a w niej rubryka „Co tydzień piosenka”. Znalazłem tam informację na temat sukcesu Marka Grechuty i jego piosenki Korowód na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu oraz recenzję zakupionej przeze mnie płyty. Recenzja trąci myszką, ale warta jest przeczytania – to świadectwo tamtych minionych czasów, kiedy klasyczne utwory muzyki rockowej były nowościami. W recenzji moją uwagę zwrócił taki oto fragment …. ale gdyby teksty te śpiewał Józef Skrzek byłoby co słuchać…. - dziwne zestawienie - śpiew Tadeusza Nalepy kontra śpiew Józefa Skrzeka (brał udział w nagraniu poprzedniej płyty grupy 70a). Jestem ciekawy jakby to brzmiało? Mówi się, że w życiu człowieka nie ma przypadków. Wczoraj akurat byłem na koncercie SBB w oryginalnym składzie: Skrzek, Anthimos, Piotrowski w Bytomskim Centrum Kultury. Koncert rewelacyjny, a Józef Skrzek śpiewał przepięknie…..

czytaj całość »
Plamy ambientu a słuchawki
Plamy ambientu a słuchawki

Wczorajszej nocy położyłem na talerzu gramofonu ambientową płytę The Pearl Harolda Budda i Briana Eno. Nie mogłem jej słuchać głośno bo wszyscy domownicy spali. Wykorzystałem więc słuchawki...

czytaj całość »
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl